psycholog mgr Dorota Deli
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku
Poradnia Fenyloketonurii
Na tak postawione tytułowe pytanie większość odpowie jednym głosem: „Ależ nie!” Przecież to wspaniałe być niezwykłym odkrywcą, zdobywcą, czy na przykład genialnym konstruktorem. Lecz jeśli dodam, że ta odmienność polegałaby na bacznym obserwowaniu w diecie wszystkiego, co ma w swoim składzie białko, na spożywaniu specjalnych produktów i konieczności regularnych kontroli lekarskich, większość wykrzyknęłaby jednomyślnie, że trudno jest być kimś takim.
Jak wielu z Was mogłoby się podpisać pod tymi słowami?
„Nie mogę przyjmować produktów niskobiałkowych oraz muszę kilka razy na dobę spożywać preparat".
Fakt ten zostaje prędzej czy później odnotowany. Zarówno w pracy jak i wśród znajomych pojawia się ciekawość (która graniczy niekiedy z wścibstwem) i zaczynają się pytania: co mogę jeść, czego nie mogę, a dlaczego, a po co, a czy to nie jest lekka przesada. Niestety z reguły ogólne uzasadnienia nie wystarczają. Często efektem zaspokojenia ciekawości niektórych osób jest brak tolerancji i zrozumienia. Jako efekt braku tolerancji i zrozumienia często uświadamiam sobie, że boję się mówić w otoczeniu nowych osób o mojej diecie.” Czemu tak jest? Co powoduje takie uczucia?
Odmienność od wieków przysparzała ludziom różnorodnych kłopotów i zmuszała ich do zmiany stylu życia. Znamy nawet dotkliwe prześladowania, jakimi byli poddawani ludzie o odmiennym kolorze skóry w tak demokratycznym kraju, jak Stany Zjednoczone. A inność związana z zainteresowaniami odbiegającymi od sposobu myślenia przyjętego w otoczeniu? Piękny film „Billy Elliot” opisuje jedną z wielu takich historii, które pisze życie, gdy chłopiec z górniczej rodziny zostaje niezrozumiany przez rodzinę i przyjaciół w momencie, gdy odkrywa w sobie talent do tańca baletowego.

Zdjęcie z filmu „Billy Elliot”